Projekt ustawy frankowej – stan prac i znaczenie dla kredytobiorców
Temat ustawy frankowej znowu stał się głośny — 30 września 2025 roku podano do wiadomości publicznej informację, że rząd przyjął projekt w Radzie Ministrów, a teraz trafił on do Sejmu. Jeśli zostanie uchwalony i podpisany przez Prezydenta zmiany mogą wejść w życie jeszcze w tym roku.
Choć ustawodawca deklaruje, że celem projektu jest usprawnienie postępowań sądowych dotyczących umów kredytowych powiązanych z frankiem szwajcarskim, przy jednoczesnym poszanowaniu orzecznictwa TSUE i linii SN, projekt ten wywołuje spore kontrowersja. I słusznie, z naszej perspektywy – praktyków, pełnomocników procesowych kredytobiorców – zaakceptowany projekt należy ocenić zdecydowanie negatywnie. Ryzyka ustawy frankowej dla kredytobiorców są znaczne, w porównaniu do korzyści.
Gdzie leży problem i jakie ryzyka ustawy frankowej dla kredytobiorców dostrzegamy? Jednym z nich jest wydłużenie terminu na złożenie zarzutu potrącenia w toku sprawy frankowej. Obecnie art. 203¹ Kodeksu postępowania cywilnego przewiduje, że pozwany (bank) może zgłosić zarzut potrącenia w określonym terminie (najpóźniej przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy lub w terminie 2 tygodni od daty wymagalności jego roszczeń). Projekt ustawy przewiduje, że bank będzie mógł skorzystać z zarzutu potrącenia w sprawach frankowych aż do zakończenia procesu apelacyjnego, co znacznie osłabia pozycję konsumenta. Wydłużenie tego terminu może prowadzić do sytuacji, w której bank podniesie zarzut potrącenia na przykład dopiero w postępowaniu apelacyjnym, co może powodować trudności dla frankowiczów w ustosunkowaniu się do podniesionego zarzutu, a także może skomplikować rozliczenia między stronami. W toku konsultacji wyrażone zostały obawy, że konsument może zostać przez to pozbawiony korzystnego rozliczenia odsetek i my te obawy, niestety, podzielamy.
Z perspektywy prawnika od spraw frankowych, który na bieżąco ma kontakt z Frankowiczami, tego typu modyfikacje są wręcz kuriozalne – wszakże instytucja potrącenia jest bardzo dobrze znana pełnomocnikom banków i nie ma żadnych prawnych przeszkód, aby z niej skorzystać w ustawowym terminie – a nawet jeszcze przed procesem, na etapie otrzymania przez bank wezwania do zapłaty od konsumenta. Pozostaje jednak przeszkoda innej natury – bank musiałby w tym momencie dobrowolnie przyznać, że umowa pomiędzy stronami zawiera niedozwolone postępowania, a w efekcie – jest nieważna. A tego banki przyznać nie chcą aż do ostatnich chwil na sali sądowej.
Nie można oprzeć się wrażeniu, że intencją ustawodawcy było doprowadzenie do rozliczenia stron umowy kredytowej w walucie CHF w toku jednego postępowania sądowego. Rząd pośrednio zdaje się zmierzać do tego, by strony procesu frankowego zostały rozliczone zgodnie z odrzuconą przez Sąd Najwyższy (uchwały: III CZP 6/21, III CZP 25/22, a także wyrok II CSKP 550/24) teorią salda, czyli przy założeniu, że wierzytelności należy poddać wzajemnej kompensacji. W efekcie, ustawa frankowa z 2025 roku może doprowadzić do sytuacji, w której frankowicz rozliczony zgodnie z teorią salda będzie mógł uzyskać korzyść odsetkową od nadpłaty dokonanej ponad kapitału kredytu, a nie od całej sumy spełnionych na rzecz banku rat kapitałowo-odsetkowych, jak dotychczas.
Projekt przewiduje także wprowadzenie automatyczne zabezpieczenie roszczenia kredytobiorcy w postaci zawieszenia obowiązku spłaty rat kredytu na czas trwania procesu. Brzmi świetnie? Niestety, znów tylko pozornie. Gdzie leży problem? Otóż, zabezpieczenie ma zacząć działać dopiero od momentu doręczenia pozwu bankowi. A w naszych sądowych realiach, doręczenie pozwu bankowi przez sąd potrafi się odbyć nawet po roku od skierowania sprawy do sądu. Kto prowadzi sprawy frankowe, ten wie, że niejednokrotnie sądy potrafią wydać postanowienie o zabezpieczeniu roszczeń (które jest natychmiast wykonalne) w ciągu kilku – kilkunastu dni od dnia złożenia pozwu, ale fizyczne doręczenie pozwu może odbyć się dopiero po wielu miesiącach. Widać więc jak na dłoni, że nie będzie żadnych istotnych korzyści z automatycznego zabezpieczenia roszczeń frankowych. W teorii, automatyczne zabezpieczenie roszczeń frankowych ma to ułatwić i przyspieszyć postępowania zabezpieczające. W praktyce – grozi wydłużeniem czasu (już nie kilkunastu dni, lecz miesięcy), zanim sąd faktycznie wstrzyma wykonanie abuzywnej umowy.
Projekt ustawy wprowadza również budzące kontrowersje rozwiązanie dotyczące rozliczenia kosztów procesu w przypadku zgłoszenia przez bank potrącenia. Zgodnie z proponowanymi przepisami, bank poniesie koszty postępowania tylko wówczas, gdy konsument nie sprzeciwi się złożonemu oświadczeniu o potrąceniu. Natomiast w sytuacji, gdy kredytobiorca zdecyduje się zakwestionować zasadność roszczenia banku — np. wskazując na jego przedawnienie lub brak podstaw prawnych — i sąd ostatecznie uzna potrącenie za skuteczne, konsument może zostać obciążony kosztami procesu. Taka regulacja może działać zniechęcająco i wywoływać efekt mrożący – szczególnie wobec konsumentów, którzy chcieliby aktywnie bronić swoich praw. W praktyce prowadzi to do przerzucenia ryzyka finansowego na stronę słabszą, co stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą prawa do sądu oraz zasadą ochrony konsumenta. Zamiast gwarantować równość stron, projekt zdaje się tworzyć finansową presję, która może zniechęcać do kwestionowania nawet wątpliwych roszczeń banków.
Ustawa frankowa 2025 – korzyści dla Frankowiczów
Mimo licznych wątpliwości, w wersji projektu znalazły się pewne postanowienia, które — przynajmniej w teorii — mogą być odbierane jako pozytywne lub neutralne dla konsumentów. Jednym z nich jest prawo sądu do przeprowadzania dowodu z zeznań stron w formie pisemnej — co może wyeliminować konieczność osobistego stawiennictwa kredytobiorcy w sądzie. Wprowadzono także możliwość rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, nawet mimo złożenia wniosku o rozprawę. Dobrym posunięciem jest także, w naszej ocenie, wprowadzenie jednoosobowego składu rozpoznającego sprawę frankową w II Instancji.
Trzeba jednak podkreślić, że powyższe rozwiązania nie rekompensują zagrożeń związanych z wydłużeniem terminów czy możliwością kompensacji roszczeń zgodnie z teorią salda.
Co może zrobić kredytobiorca frankowy — rekomendacje
Zgromadź dokumenty i zweryfikuj umowę kredytową
Sprawdź dokładnie swoją umowę: czy była denominowana lub indeksowana do franka, jakie stosowano kursy przeliczeń, jakie klauzule mogą być abuzywne.
Nie zwlekaj z działaniem
Nawet jeśli ustawa wejdzie w życie, konieczne będzie wykorzystanie dostępnych mechanizmów procesowych — np. wczesne wniesienie pozwu o stwierdzenie nieważności.
Współpracuj z profesjonalistą — W obliczu skomplikowanych konstrukcji prawnych i ryzyk związanych z interpretacją nowego prawa, wsparcie doświadczonego pełnomocnika jest niemal nieodzowne.
Bądź świadomym konsumentem – obserwuj nas na Facebooku!
Zależy Ci na aktualnych informacjach prawnych, które naprawdę mają znaczenie? Chcesz wiedzieć, co zmienia się w przepisach, jak chronić swoje prawa i jak nie dać się zaskoczyć bankowi, czy firmie windykacyjnej?
Dołącz do grona naszych obserwatorów na Facebooku!
Publikujemy tam regularnie praktyczne porady prawne, analizy wyroków, komentarze do projektów ustaw oraz wskazówki, które przydadzą się każdemu konsumentowi i przedsiębiorcy. Poruszamy m.in. tematy kredytów frankowych, sporów sądowych z bankami, sankcji kredytu darmowego, klauzul abuzywnych czy kredytów opartych na WIBOR.
Nie używamy niezrozumiałego języka — stawiamy na prostotę, przejrzystość i konkrety.
👉 Kliknij https://www.facebook.com/KancelariaRadcyPrawnegoJKK i obserwuj nasz profil – zyskaj dostęp do wiedzy, która może realnie pomóc Ci w Twojej sprawie.