Wakacje miały być przełomowe dla wszystkich zainteresowanych tematem sankcji kredytu darmowego, wynikającej z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. 30 lipca Sąd Najwyższy miał udzielić odpowiedzi na 5 niezwykle istotnych pytań, dotyczących tej instytucji, w ramach rozpoznania sprawy o sygnaturze akt III CZP 15/25. Środowisko prawnicze, sądy, a także sami kredytobiorcy liczyli, że wspomniane rozstrzygnięcie ujednolici orzecznictwo w sprawach z tego zakresu i wprowadzi element przewidywalności w postępowania dotyczące kredytów konsumenckich.
Sąd Najwyższy zadecydował jednak o zawieszeniu rozpoznania sprawy do czasu wydania przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroków prejudycjalnych w sprawach: C-566/24, C-744/24 i C-831/24. Wbrew pozorom, to dobra wiadomość dla kredytobiorców. Choć na stanowisko TSUE w tych trzech sprawach będziemy musieli poczekać prawdopodobnie do 2026 roku, to trzeba mieć na uwadze, że TSUE jest znany z bardzo prokonsumecnkiego podejścia. Dzięki tej decyzji możemy spodziewać się klarownych i jednolitych standardów w zakresie stosowania sankcji kredytu darmowego we wszystkich sądach w kraju.
Oczywiście, na definitywne rozwianie wątpliwości trzeba będzie jeszcze poczekać, ale już dziś mogę przedstawić możliwe kierunki odpowiedzi na każde z pięciu pytań przedstawionych Sądowi Najwyższemu.
- Czy sąd z urzędu ma obowiązek zbadania wszystkich przyczyn uzasadniających zastosowanie sankcji kredytu darmowego, o których stanowi art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, również tych niewymienionych przez kredytobiorcę w jego pisemnym oświadczeniu, czy też sąd jest związany w tym zakresie treścią oświadczenia kredytobiorcy?
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że z treści art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie wynika obowiązek zachowania przez kredytobiorców jakiejś szczególnej formy, ani szczegółowości oświadczenia kierowanego do instytucji finansowej.
Wydaje się, wobec tego, że odpowiadając na to pytanie można odnieść się do wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. C-377/14. We wspomnianym wyroku Trybunał orzekł, że sąd krajowy ma obowiązek z urzędu badać naruszenia obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. W mojej ocenie, wysoce prawdopodobne jest, że TSUE udzieli analogicznej odpowiedzi i przyjmie interpretację, zgodnie z którą, sądy krajowe będą miały obowiązek kompleksowej oceny przesłanek zastosowania SKD, bez względu na to, na co powoła się kredytobiorca w swoim oświadczeniu.
- Czy uprawnienie do złożenia pisemnego oświadczenia o skorzystaniu przez kredytobiorcę
z sankcji kredytu darmowego wygasa – zgodnie z art. 45 ust 5 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim – po upływie roku od dnia wykonania umowy przez kredytodawcę, czy też od dnia wykonania umowy przez obie strony, tj. i kredytodawcę, i kredytobiorcę?
W prawniczym środowisku, zwłaszcza tej jego części, która jest powiązana z bankami, podejmowane są próby lansowania poglądu, zgodnie z którym chodzi wyłącznie o wykonanie umowy przez kredytodawcę, tj. wypłatę kredytu przez bank. Taka interpretacja kompletnie nie współgra z literalnym brzmieniem art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, który stanowi, że: „Uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.” Wbrew niektórym interpretacjom, z przepisu nie wynika, że chodzi wyłącznie o wykonanie umowy przez kredytodawcę. Wręcz przeciwnie – z cytowanego fragmentu ustawy wynika, że chodzi o pełne wykonanie zobowiązania przez obie strony. Tylko wtedy można przecież mówić o wykonaniu umowy jako całości. Takie rozumienie jest zgodne z ogólną zasadą prawa zobowiązań, w szczególności wyrażoną w art. 488 par. 1 k.c., zgodnie z którym w umowach wzajemnych świadczenia obu stron powinny być spełnione.
Przeciwna interpretacja prowadziłaby do sytuacji, w której uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasałoby zanim konsument miałby szansę realnie zorientować się o uchybieniach kredytodawcy, co jest zdecydowanie wbrew zasadzie efektywnej ochrony konsumenta wynikającej z Dyrektywy 2008/48/WE.
W świetle powyższego, wydaje się więc dość pewne, że TSUE uzna, iż roczny termin na złożenie oświadczenia o zastosowaniu sankcji kredytu darmowego należy liczyć od dnia wykonania umowy przez obie strony, czyli m.in. od dnia całkowitej spłaty kredytu przez konsumenta.
Za pomoc w prawidłowej interpretacji może służyć także nowy projekt ustawo o kredycie konsumenckim, w którym ustawodawca zdecydował się na doprecyzowanie tego zagadnienia i wskazał wprost, że uprawnienie konsumenta wygasa po upływie roku od dnia spłaty całkowitej kwoty do zapłaty.
- Czy stwierdzenie, że postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, których dotyczą przepisy wymienione w art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, są abuzywne i przez to nie wiążą kredytobiorcy, jest podstawą do zastosowania sankcji kredytu darmowego?
Trudno przewidzieć, jakie stanowisko zajmie TSUE w tym zakresie. Bezsprzecznie, wyrok TSUE w sprawie o sygn. akt: C-472/23 może stanowić skuteczną przeszkodę przeciwko automatycznemu powiązaniu abuzywności z SKD. Wydaje się jednak, że jeśli abuzywne postanowienie dotyczy obowiązku informacyjnego z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, to SKD może być uznane za adekwatną sankcję
- Czy w świetle przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim dopuszczalne jest zastrzeżenie w umowie kredytu konsumenckiego oprocentowania kapitałowego również w odniesieniu do tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na zapłatę przez kredytobiorcę prowizji, a więc pozaodsetkowych kosztów kredytu?
W dużym skrócie, odpowiedź na to pytanie da nam jasny przekaz – czy banki mają prawo naliczać odsetki od skredytowanych prowizji i kosztów, czy też nie. Orzecznictwo sądów krajowych nie jest jednolite w tej sprawie, chociaż nadmienić trzeba, że to zagadnienie było już badane na gruncie prawa krajowego przez Sąd Najwyższy.
W wyroku z dnia 30 stycznia 2019 r. wydanym w sprawie I NSK 9/18 Sąd Najwyższy przyjął, iż naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów jest niedopuszczalne. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu wydanym w sprawie o sygn. akt: I CSK 2633/23 i odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania twierdząc, że zagadnienie to zostało już rozstrzygnięte i wyjaśnione.
Wreszcie, z pomocą kredytobiorcom przychodzi także wyrok TSUE C-377/14. Wynika z niego, że prowizje kredytowane nie mogą być traktowane tak samo jak kapitał kredytu pod względem oprocentowania.
Wiele, wobec tego, wskazuje na to, że TSUE i w tym miejscu potwierdzi swoje prokonsumenckie podejście i stanie na stanowisku, że kredytodawcy nie powinni naliczać odsetek od skredytowanych kosztów kredytu.
- Czy w sytuacji, gdy rzeczywista roczna stopa oprocentowania oraz całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta zostały błędnie wyliczone i podane w umowie kredytu, czego jedyną przyczyną jest niedopuszczalne objęcie oprocentowaniem kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, takie uchybienie stanowi podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego na podstawie art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim?
Często spotykam się z sytuacją, w której banki błędnie wskazują RRSO, gdyż nie uwzględniają przy wyliczaniu prowizji pobranej w dniu uruchomienia kredytu. Nieuwzględnienie w wyliczeniu pobranych w dniu uruchomienia kredytu skredytowanych kosztów – powoduje zaniżenie wyliczenia RRSO. W wyniku powyższego konsument otrzymuje zafałszowany obraz oferty kredytowej i podejmuje decyzję zakładając, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania jest niższa, niż faktycznie jest.
Trudno sobie wyobrazić, aby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej doszedł do przekonania, że podanie błędnie wyliczonej wartości RRSO będzie stanowiło skuteczne wypełnienie obowiązku informacyjnego kredytodawcy wobec konsumenta, a co za tym idzie – nie zajdą podstawy do uruchomienia sankcji kredytu darmowego. Art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim jest sformułowany na tyle ogólnie, że literalne jego brzmienie nie pozostawia żadnych wątpliwości, że sankcję kredytu darmowego powinny uruchamiać wszystkie postaci wywiązywania się z określonego ustawą wymogu – zarówno brak jego spełnienia, jak i spełnienie niewłaściwe.