Upadłość konsumencka – nadchodzą zmiany

Upadłość konsumencka jest bardzo dużą szansą dla dłużników na wyjście z finansowych kłopotów. Statystyki pokazują, że z możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej korzysta coraz więcej zadłużonych osób. Celem przedmiotowego postępowania jest uzyskanie przez dłużnika oddłużenia i umożliwienie mu powrotu do normalnego funkcjonowania w obrocie cywilnoprawnym.
Od dłuższego czasu trwały prace nad nowelizacją przepisów dotyczących upadłości konsumenckiej. I tak oto już niebawem wyjście z długów będzie możliwe na innych zasadach. Samo ogłoszenie upadłości konsumenckiej będzie łatwiejsze, ale tak naprawdę, kluczowy będzie etap po jej ogłoszeniu.

Co się zmieniło? W pierwszej kolejności warto wspomnieć, że z upadłości konsumenckiej będą mogli skorzystać także przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Dotychczas ta instytucja była zarezerwowana dla osób fizycznych. Ta zmiana prowadzi do rozszerzenia kręgu uprawnionych do złożenia wniosku o upadłość.
Łatwiej będzie ogłosić upadłość konsumencką także z uwagi na złagodzenie przesłanek jej ogłoszenia. Na chwilę obecną Sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Po wejściu w życie nowelizacji, zawinienie dłużnika w doprowadzeniu do niewypłacalności lub istotnego zwiększenia tego stanu nie będzie brane pod uwagę przez Sąd przy rozpatrywaniu wniosku o ogłoszenie upadłości. W związku z tym nawet taki dłużnik, który w sposób lekkomyślny zadłużył się ponad miarę, będzie mieć szansę na skorzystanie z tego rozwiązania.

Po ogłoszeniu upadłości możliwe będą 3 rozwiązania, w zależności od stanu faktycznego:

  • brak umorzenia wierzytelności, jeśli zostanie ustalone, że dłużnik celowo doprowadził do powstania zadłużenia i pokrzywdzenia wierzyciela, np. poprzez trwonienie majątku,
  • ustalenie planu spłaty na okres nie krótszy niż 3 lata i nie dłuższy niż 7 lat oraz umorzenie pozostałych długów po wykonaniu planu spłaty, jeśli do zadłużenia dojdzie na skutek rażącego niedbalstwa dłużnika lub w wyniku jego zaniechań,
  • ustalenie planu spłaty na okres do 3 lat oraz umorzenie pozostałych długów po wykonaniu planu spłaty, jeśli do zadłużenia doszło bez winy dłużnika.

W wyjątkowych sytuacjach będzie możliwe umorzenie niespłaconych długów od razu bez konieczności wyznaczania planu spłaty, jednakże jest to opcja pozostawiona dla naprawdę szczególnych przypadków np. trwałego i nieodwracalnego kalectwa dłużnika skutkującego brakiem możliwości podjęcia pracy zarobkowej oraz nieposiadania żadnego majątku, z którego możliwe byłoby zaspokojenie wierzycieli.

Wprowadzona zostanie także możliwość warunkowego umorzenia wierzytelności na okres 5 lat. Jeżeli sytuacja dłużnika, na chwilę ogłoszenia upadłości konsumenckiej, uniemożliwia dokonywanie jakichkolwiek spłat, ale nie jest pewne, że jest to stan stały, sąd będzie mógł warunkowo umorzyć wierzytelności.

Wydawać by się mogło, że po zmianach będzie łatwiej, ale czy na pewno? Jak wynika z powyższego, samo uzyskanie statusu bankruta będzie prostsze, jednak  może nie przynieść pożądanego skutku w postaci umorzenia zobowiązań, a co za tym idzie, będzie dla dłużnika zupełnie bezwartościowe. Warto, wobec tego, skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który oceni, czy w Waszym przypadku warto poczekać na zmiany w prawie, czy też korzystniej będzie złożyć wniosek jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji.

Co zrobić, gdy otrzymasz list od funduszu sekurytyzacyjnego?

Otrzymywanie takiej korespondencji, to na pewno nic miłego. Zwykle oznacza to, że Twój wierzyciel nie chce inwestować już energii oraz środków w windykację Twojego długu i sprzedał go innej firmie.
Co zrobić, gdy taki list przyjdzie do Ciebie? Przede wszystkim – nie ignorować! Obojętnie, czy masz świadomość swojego zadłużenia, czy też pierwszy raz na oczy widzisz nazwę firmy, której rzekomym dłużnikiem byłeś – musisz zareagować.

W pierwszej kolejności należy zweryfikować, czy faktycznie jest się dłużnikiem firmy, która jest wskazana w liście. Pamiętaj, że na rynku istnieje cała masa nieuczciwych firm, które liczą, że osoba która otrzyma list z informacją o długu i której pogrozi się postępowaniem sądowym, wpłaci dobrowolnie wskazaną w liście kwotę, nawet jeśli totalnie nie będzie kojarzyła skąd opisany dług się wziął. Ofiarami takich firm padają bardzo często osoby starsze i niesamodzielne. Sama, w swojej praktyce zawodowej, spotkałam się z przykładem takiego naciągania. Kilkanaście lat temu jedna z firm wysyłała przypadkowym ludziom książki, których nie zamawiali. „Obdarowany” książką, zgodnie z poleceniem tej firmy miał ją odesłać lub za nią zapłacić. Większość osób ignorowała to, do czego mieli prawo, bo nikt nie ma obowiązku ponosić kosztów w związku z produktem, którego nie zamówił. Aż tu nagle, po kilkunastu latach, przychodził list z informacją o konieczności spłaty długu. Wystarczyło wystosowanie jednego pisma, aby nieuczciwa firma zaniechała dalszego nagabywania rzekomego dłużnika.

Skoro ustaliłeś już, że to Twój dług został sprzedany innej firmie, która teraz dochodzi zwrotu pieniędzy we własnym imieniu, to najczęściej firmą tą będzie tzw. fundusz sekurytyzacyjny. Twój dotychczasowy wierzyciel oraz fundusz sekurytyzacyjny mogli zawrzeć umowę cesji wierzytelności, co w konsekwencji doprowadziło do zmiany podmiotu, któremu jesteś winien pieniądze.

Na sprzedaż długu Twój wierzyciel nie potrzebuje Twojej zgody, natomiast w dalszym ciągu o fakcie zmiany wierzyciela musisz zostać poinformowany.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do pochodzenia rzekomego długu, zupełnie nie kojarzysz okoliczności, w jakich mógłby powstać, to pamiętaj, że masz prawo oczekiwać stosownych wyjaśnień od firmy, która się do Ciebie zgłosiła z żądaniem spłaty zobowiązania.

Jeśli natomiast wiesz skąd pochodzi dług, który fundusz sekurytyzacyjny chce odzyskać, to należy zweryfikować, czy aby dług ten nie jest przedawniony. Wysyłanie wezwań do zapłaty oraz ponagleń przez fundusze sekurytyzacyjne odnośnie do długów, które są już przedawnione, jest częstą praktyką. Wynika to z faktu, iż po upływie terminu przedawnienia nie ma możliwości domagania się zapłaty przez konsumenta swojego długu. Co za tym idzie, firma, która próbuje odzyskać przedawniony dług nie skieruje sprawy na drogę postępowania sądowego, bo nie ma szans na wygraną (aktualnie, w sprawach które dotyczą konsumenta, Sąd bada przedawnienie
z urzędu). Jedyną możliwością jest skierowanie do dłużnika wezwania do zapłaty i oczekiwanie na to, że któryś dłużnik przeoczy upływ terminu przedawnienia i w obawie przed skierowaniem sprawy do Sądu, sam dobrowolnie ureguluje swój dług. Pamiętaj jednak, że w świetle prawa nie można nikogo zmusić do zapłaty przedawnionego długu.

Może też okazać się tak, że dług nie będzie przedawniony. Czy wtedy jest jakaś szansa na wyjście z tej sytuacji? Oczywiście! Musisz wiedzieć, że fundusze sekurytyzacyjne i inne firmy skupujące długi, nabywają je za mały procent ich wartości. Z uwagi na ten fakt warto z takimi firmami negocjować, gdyż może się okazać, że zadowolą się znacznie niższą kwotą niż wyjściowa i podpiszecie korzystną ugodę.